Testy, testy i jeszcze raz testy

Jako że ekipa żelaznej szczęki i długiej łapy mamra na mnie ( zip4.pl ) iż reklamuję przechrztę dostawczą płatnego internetu, postanowiłem dla odmiany zrobić test dostawcy darmowego tworząc lokalną zabezpieczoną sieć „w której prędkość powala na kolana” waląc co 60 minut CAPTCHA po głowie.

Mój wybór padł na Aero2 jako bodaj jedynego dostawcę darmowego internetu i osprzęt w postaci rutera oraz modemu ( kolejnego już ) który pozwoli zrealizować tę wizję jaką mam po dobrym skręcie z tytoniu bez akcyzy, popijanego śliwowicą od Nattera.

Całość będzie wyglądała tak jak na tym poglądowym zdjęciu który wyciąłem z filmu instruktażowego jaki jest dostępny jest na YouTubie.

RUTER-I-MODEM

Konsultacje i wsparcie będę miał zapewnione od naszego klanowego informatyka PIOLEE.

Teraz mogłem przejść do następnej fazy projektu,  to znaczy sprawdziwszy stan konta zamówiłem wspomniany wyżej sprzęt za około 100 zł.

Jakież było moje zdziwienie ( pozytywne ) gdy bodaj w ciągu 24 godzin od zakupu, na moim stole wylądowała paczka z zamówionym towarem.

 

Pierwsze testy z mobilnym netem ( Aero2 )  rozprowadzanym z modemu i współpracującego z nim rutera szału nie robią, być może jest to wina błędnej konfiguracji ( PIOLEE jeszcze nie zawitał, pierwsze testy robię sam ) .

Na tę chwilę udało mi się wycisnąć z zestawu takie oto osiągi . . .

speedtest

mimo tej „szalonej” prędkości komunikatory jakoś dają sobie radę, strony wolno się wczytują ( złośliwiec by powiedział że w tym czasie spokojnie skręta zapalić mogę ) , więc aż tak bardzo narzekać chyba nie będę, wiedząc że na bezrybiu i rak ryba, jedynie co gotuje mi cholesterol w żyłach to ta wredna CAPTCHA co „umila życie” i na jej neutralizację to już chyba tylko zioło pomoże !