Gdy oczy nas zawodzą – jest ratunek !

 

Do napisania tego tekstu namówił mnie klanowy zielono – czerwony jegomość o wiadomych zapatrywaniach na otaczającą nas rzeczywistość.

Ów kolega zaczął mi mamrać że jego oczka już nie tak sprawne jak w czasach młodości i to go bardzo boli, gdyż lubi czytać a wpatrywanie się w ekran komputera nad długim tekstem jest dla niego mówiąc dość męczące.

Od bardzo długiego czasu w necie można zakupić wydania e-ksiązek które możemy odpalać na komputerze przy pomocy programu Calibre ( czyta większość popularnych formatów takich jak mobi, epub, pdf )

Calibre-1

Zakupioną książkę wczytujemy do Calibre i dokonujemy jej konwersji ( ja robię to przeważnie do txt ) po czym robimy porządek z niechcianymi nagłówkami, spisami treści i notkami od wydawcy.

Tak okrojony plik zapisujemy ponownie i odpalamy naszą tajną broń – noszącą “kodową nazwę” Expressivo

expressivo-1

Wspomniany program posiada kilka głosów, mój ulubiony to Ewa, jego zawsze używam do przeczytania tekstu po konwersji z Calibre do plików mp3 – teksty książek dzielę na 30 minutowe rozdziały.

expressivo-2

W zależności od szybkości naszej maszyny po ustalonym czasie dostajemy końcowy wynik w postaci katalogu a w nim dajmy na to 20 plików po półgodziny słuchania każdy. Głos elektronicznej Ewy jest dość specyficzny, jednak po krótkim czasie można się do niego przyzwyczaić i z radością “czytać” kolejne książki oszczędzając oczy na walkę z dopalonymi psubratami jakich spotykamy w otchłani multiplayer-owego netu.

Do końcowego odsłuchiwania naszej nowej audio lektury używam starej komórki Samsung GT-S5360 z kartą pamięci 4GB i słuchawkami.

GT-S5360

Sama komórka jest ustawiona w tryb lotniczy ( oszczędność baterii ) i przy czytaniu książki wygaszam ekran.

Reklamy

Chora służba zdrowia w osobach jej przedstawicieli.

Do napisania tych gorzkich słów skłoniły mnie pewne wydarzenia których byłem świadkiem, lub o których dowiedziałem się z rozmów.

Pierwszy przypadek to wręcz prawie przykładowy obraz jak lekarze pierwszego kontaktu podchodzą do chorego który mając zdrowotny problem przychodzi „po pomoc” – chyba za dużo powiedziane.

Nasza znajoma której właśnie stuknął grubo ponad szósty „krzyżyk” od dłuższego czasu miała ataki kaszlu, nie mogąc sobie z nimi poradzić poszła do właściwej jej przychodni aby uzyskać fachową pomoc.

Lekarz który ją łaskawie przyjął w gabinecie zapisał tylko syrop na kaszel ( nawet chyba nie osłuchał płuc a o RTG kompletnie zapomniał ) i uznał sprawę za zakończoną.

Efektem tego było dalsze pogorszenie stanu zdrowia, które zakończyło się ciężkim zapaleniem płuc i w efekcie czego owa znajoma wylądowała w lokalnym szpitalu. Tam dopiero zlecono jej RTG i dodatkowe badania, wynikiem czego było odkrycie zmian rakowych i dopiero to pozwoliło aby zaczęto leczenie operacyjne w odpowiednim szpitalu w Bydgoszczy.

Tu taka mała odskocznia – kiedyś gdy było się chorym – kaszel lub coś pokrewnego konował ( starej daty ) zawsze obsłuchał cię stetoskopem i gdy miał wątpliwości wysyłał cię dna RTG klatki piersiowej.

Teraz duża liczba lekarzy pierwszego kontaktu zachowuje się jakby za takie badania miała dawać kasę z własnej kieszeni , nie przyjmując faktu że chory ma przecież ubezpieczenie które pokrywa takie zabiegi.

Kolejna sprawa – jest pewna osoba jaka po przez paradontozę powoli acz systematycznie musi usuwać chwiejące się zęby ( a ból jaki przy tym doświadcza czasami pozwala chodzić po ścianach )

Osoba ta ma ubezpieczenie, jednak gdy idzie na kasę chorych do dentysty aby pozbyć się kolejnego chwiejącego zęba, ma go usuwanego ( bardzo profesjonalnie – bez niepotrzebnego bólu ) jednak wizyty na kolejne rwanie to od jednego do półtora miesiąca a w tym czasie by jakoś egzystować trzeba jechać na silnych lekach typu Ketonal co zapewne nie jest obojętne dla reszty organizmu.

Jak to zwykle w życiu bywa , gdy są kilometrowe kolejki i „limity” jeszcze nie wyczerpane , możesz ominąć ten czyściec idąc prywatnie – zresztą nie raz słyszy się od lekarzy że powinniśmy chodzić prywatnie bo na kasę to wiecie obywatelu co możecie zrobić !

Oczywiście gdyby mieć zbędną kasę, problem zostałby załatwiony dużo szybciej, co tydzień jeden do wyrwania ( po 120 zł ze znieczuleniem ) i po krótkim czasie zrobiono by wycisk i sztuczną klawiaturę.

Takich czy innych historii jest masa , piszą o niej media wszelakiego rodzaju , dyskutanci bija pianę a zwykły szarak nikogo nie interesuje , co innego gdy jesteśmy personą z wyższej półki – tam pomoc jest bez zbędnych pytań i biurokracji , o którą my niżej dość często się rozbijamy.

Dokumenty na wagę egzystencji

Pierwszy skan dokumentu to jest coś jak nasza książeczka wojskowa, bez której dawnym Związku Radzieckim a obecnej Rosji nie dostanie się zameldowania, ani możliwości pracy.

Książeczka wojskowa

Kolejnym ważnym dokumentem w dzisiejszej Rosji jest jest paszport zagraniczny, pozwalający nam zamieszkać za granicą na stałe ale być obywatelem Rosji, chodzić do konsulatu na głosowania i dostawać należności np. renta.

Paszporty zagraniczne są do dzisiejszego dnia w dwóch rodzajach – tymczasowy i na stałe zamieszkanie za granicą – dowcip polega na różnicy wbitej pieczęci.

Paszport zagraniczny

TU zaś mamy do czynienia z paszportem krajowym bez którego nawet nie można w Rosji kupić biletu na pociąg dalekobieżny lub na lot – przykładowo z Murmańska do Moskwy.

W tym dokumencie jest uwzględniony stan cywilny, miejsce zamieszkania i  liczba posiadanych dzieci oraz wiadomości o współmałżonku.

W dawnym Związku Radzieckim „chcąc” wyjechać na wycieczkę dajmy na to do krajów demokracji ludowej ów dokument był deponowany w odpowiednim wydziale milicji który się tym zajmuje a na jego miejsce dostawaliśmy paszport zagraniczny.

Paszport krajowy

Słuchając opowieści z wiarygodnego źródła, przestaję się dziwić pewnej „opowiastce” z końca 20 wieku ( jak to ciekawie brzmi ) o tym jak Francuz jechał do Moskwy, a Rosjanin do Paryża – obydwoje wysiedli w Warszawie i każdy był przekonany że dojechał na miejsce przeznaczenia.

 

GMO a sprawa Polska

Od dłuższego czasu trwa prawna przepychanka w sprawie organizmów modyfikowanych genetycznie, czyli mówiąc potocznie GMO – organizm, którego genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych, innymi słowy, genetyczna modyfikacja w przypadku GMO oznacza sztuczne wstawienie obcych genów do materiału genetycznego danego organizmu.
Geny przenosi się przekraczając granice między gatunkami np. geny zwierząt do rośliny. Metody przy tym stosowane są nieprecyzyjne!

Nigdy w przyrodzie takie organizmy nie powstają w sposób naturalny np.: pomidor z genem ryby, ziemniak z genem meduzy, karp i ryż z genami człowieka, sałata z genem szczura, soja i kukurydza z genami bakterii!

Oficjalnie „nasza kochana” władza chcąc iść nam rękę ( dobrze że jeszcze nie chce na nią nasrać ) tym którzy słusznie sprzeciwiają się wszystkiemu co związane jest z GMO oraz następstwami jakie wynikają że spożywania produktów to zawierających.
„Bydło z wiejskiego koryta” z uporem maniaka chce przepchnąć ustawę w której to niby będzie nam zagwarantowana ochrona przed GMO, jednak znając życie i naciski lobby wiadomej nacji, w tej ustawie umieści się wiele furtek, by konkretne nie wymienione z nazwy firmy czy też osoby prywatne mogły uprawiać ten szajs na terenie Naszej Ojczyzny Polski przyczyniając się do degradacji środowiska jak też pogorszenia zdrowia i bezpieczeństwa obywateli.
Zamiast dzielić włos na czworo, wystarczałoby wprowadzić przepis:

Teren Polski uznaje się wolnym od upraw GMO i produktów z nim związanych , a wszelki obrót tymi produktami będzie uznawany jako działanie na szkodę Polski     ( oraz jej obywateli ) i ścigane będzie z urzędu

 

Czyż nie jest to proste ?

 

Może to jest za proste i te tępaki z Wiejskiego koryta tego nie rozumieją ? Czy raczej nie chcą rozumieć bo lobbiści wiadomych firm sypią im ciężką kasę aby zatruć nasze ziemie tym badziewiem , przez co dojdzie do jeszcze większego wysypu chorób typu rak – choroba rak – słowo klucz do wiecznego wyciągania kasy na badania i testowania na chorych ( przepraszam podawania lekarstwa ) kolejnych dawek substancji mającej pomóc nawet wtedy gdy osoba wychodząca z kliniki po operacji ma zapewnienie konowała że takowej chemii brać nie musi.
Jest jeszcze jedna sprawa odnośnie głównego wątku – sprawa kary za ewentualne ściągnięcie niebezpieczeństwa pod szeroko pojętą nazwą GMO.
Więźnie, przepadek mienia – o ile to drugie jest słuszne, więzienia bym nie stosował , za takie celowe działanie na szkodę POLSKI jak też jej obywateli kara powinna być jedna – kilka gram ołowiu od plutonu egzekucyjnego jest bardziej ekonomiczne niż utrzymywanie zdrajcy na państwowym garnuszku.

Pytanie do ABW-ery

W naszej ojczyźnie POLSCE coraz więcej pierwszych tonów grają różnorakiej maści przebierańcy i „spadochroniarze” , którzy mówiąc najprostszym językiem działają na szkodę kraju jak też obywateli.

Ich działania możemy dostrzec w mediach różnorakiego formatu, od papierowego do elektronicznego, gdzie znajdujemy informacje które po dotarciu do chłopaków i dziewczyn z ABW-ery

( Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest służbą specjalną powołaną do ochrony porządku konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej. Zakres naszych zadań koncentruje się na ochronie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i obywateli )

powinny wywołać określone reakcje obronne, których wynikiem powinno być zneutralizowanie czynnika mogącego zdestabilizować POLSKĘ !

Czy tak się dzieje ? Hmmm ciężko wyczuć sytuację, gdyż jak do tej pory ABW-era jest sługusem polityków i spełnia ich zadania, biorąc na siebie bród jaki powstaje.

Zastanówmy się dlaczego tak się dzieje ?  Czyżby w tej agencji nie było PRO POLSKICH ludków, czy faktycznie co zmiana (nie) rządu w stolicy to inne wytyczne dla tych koksiarzy ?

Piszą że skupiają się na ochronie bezpieczeństwa wewnętrznego obywateli – no może macie jakieś sukcesy ale na wyliczenie porażek to już zabraknie palców u rąk .

Dlaczego nie dobieracie się do zaprzańców w wymiarze (nie ) sprawiedliwości, którzy jawnie buntują się przeciw potrzebnym zmianom i razem z dawną wierchuszką WSI dążą do przywrócenia starego porządku rzeczy, pozwalacie by stanowiska w wysokich jak też niskich szczeblach władzy obejmowali ludkowie o wątpliwej moralnej i patriotycznej sile, ludzie którzy w imię kasy robią rzeczy o jakich normalny człowiek by nie pomyślał, ponieważ ma hamulce, których tamci nie mają !

Można by przypuszczać że macie za słaby wywiad ? Nic prostszego zaraz jako lojalni obywatele zaczniemy  Wam szanowni (?) ABW-erowcy podsyłać przez formularz odpowiednie informacje, bo na rozmowę z konsultantem raczej się jeszcze nie piszemy.

ABW-1

ABW-2

W tej całej obywatelskiej próbie pomocy jest tylko jedno małe ale ? Będziecie sprawdzać to, czy też należy oczekiwać że o 6 rano zapuka do naszych drzwi załoga G  i jakiś lokalny miś kolabor ?

Być może obywatelska inicjatywa nie będzie Wam na rękę ( o przepraszam – Waszym prowadzącym ) i kilkoma pokazowymi aresztowaniami, później wyssanymi z palca zarzutami przeciw chcącym pomóc, ukręcicie sprawie łeb !?

YouTube pierwszy cenzor UNEJ swołoczy

„YouTube – serwis internetowy założony w lutym 2005 roku, który umożliwia bezpłatne umieszczanie, odtwarzanie strumieniowe, ocenianie i komentowanie filmów. Prezesem od 2014 roku jest Susan Wojcicki”

Od dłuższego czasu obserwuje się nasilenie działań cenzorskich na portalu YouTube, które są wymierzone w kanały omawiające sprawy jakie dzieją się w naszej rozgrabianej przez UNYCH ojczyźnie.

Dziwnym trafem delegatury portalu na nasz kraj nie denerwuje zachowanie POlitycznie POprawnego motłochu, jednak solą w oku jest temat narodowy i dążenie do zrzucenia z barków Polski obcego ciężaru jaki widzimy każdego dnia w naszym otoczeniu.

TN

SN

Coraz więcej kanałów jest czasowo blokowanych lub zamykanych pod enigmatycznym powodem „naruszania wytycznych dla społeczności YouTube”

Być może nadchodzi czas aby poważnie rozważyć przeniesienie się na inne platformy, gdzie UNA swołocz jeszcze nie dotarła ze swoimi mackami ( nożycami ) cenzorskimi i tam wznowić to co przeszkadza polskiemu kierownictwu YouTube.

 

Gdy „magia” staje się faktem !

 

W swoim życiu staram się brać wiele rzeczy na rozum, jednak nie sądziłem że doczekam czasów gdy jak ja to określam – „magia” stanie się faktem.

Ktoś kiedyś celnie określił „magię” że to jest to nauka jakiej jeszcze nie rozumiemy ( nie wszyscy ) , a która pozwala „podrasować nieznanym” znane ( w moim przypadku )  nieożywione i patrzeć na efekt przecierając oczy ze zdumienia.

Celowo piszę nieożywionego , ot techniczny wyrób naszej cywilizacji z biegiem czasu zaczyna się psuć, chodzi coraz mniej stabilnie.

Normalnie mając problem, udaję się z ekwipunkiem bojowym do naszego, ( lub wystawiam mu delegację na przyjazd do mnie ) „guru” i w czasie kampanii atlantyckiej obmyślamy strategię co i jak zrobić by zaradzić problemowi.

Czasami jest tak że nie ma z kim pogadać, zaległości w manewrach są już kolosalne i wtedy trafiamy na informacje, niby nie związane z tematem, jednak tak zakręcone ( z  początku ) że decydujemy się na testy we „własnym tajnym laboratorium”

Najdziwniejsze jest to że początkowy sceptycyzm mija kiedy zaczynam obserwować efekty których na zdrowy i trzeźwy chłopski rozum nie powinno być, gdyż prawa skostniałej i okrojonej nauki tego nie przewidują , nie dopuszczają – odpowiednie skreślamy i lecimy dalej !

To nad czym „pracuję” ma dopiero kilka dni, poczekam jeszcze trochę i gdy ponownie potwierdzę swoje wyniki, być może opiszę je gdyż takich rzeczy ukrywać nie wolno – zdrowie i wiedza jak czynić dobrze nie może być ograniczana, a nie tylko ja mam wyniki które graniczą z „magia”

UAKTUALNIENIE z dnia 01-01-2018

Mój test ze sprzętem nieożywionym przebiegł pomyślnie – regeneracja zjechanego ogniwa do laptopa – bateria poprawiła swoje spadające osiągi do początkowej wartości ( w dniu zakupu ) gdy przyszła do nas prosto od producenta, na dodatek udało się postawić na cztery łapy zwierzaka sąsiadów, który mimo wysiłków weterynarza nie chciał się zrestartować po chorobie.

W obu przypadkach zastosowałem wodę odpowiednio spreparowaną – opisuje ją na swojej stronie p. Marek

https://www.monitor-polski.pl/

 

 

 

Testowe dziury w jezdni . . . ?

Jako że jestem nie zmotoryzowany, a krótkie odległości pokonuję pieszo lub jadę rowerem, mam okazję przyjrzeć się dokładniej mijanym miejscom.

Nie tak dawno zmuszony byłem ruszyć swoje zwłoki do pobliskiego Brześcia, dzieli mnie od tej „metropolii” kilka kilometrów, więc dla zdrowia odpaliłem swojego „błękitnego szerszenia” i z aparatem w kieszeni wybrałem się w trasę.

BenQ Digital Camera

Nie tak daleko od celu swojej podróży, zobaczyłem w jezdni dziury – jakie widzicie Państwo na zamieszczonym zdjęciu.

Wprawdzie mogę się jedynie domyślać dlaczego je zrobiono, jednak ważniejszą dla mnie kwestią jest to że ich nie zasklepiono.

Już wyjaśniam do czego piję przez słomkę ! Druga dziura miała w sobie wodę która nie weszła w grunt widoczny w tej pierwszej, nadchodzi zima, będą mrozy a wiadomo co będzie się dziać z wodą w takim miejscu.

Nie będę zbytnio zdziwiony gdy na wiosnę pojawią się „pomarańczowi” aby nałożyć łaty na duże ubytki w jezdni !

Czy tak powinno być ?

 

Sojusz ze wschodnim bratem

Nadchodzi, a właściwie już trwa kolejny ( już piąty sezon ) turniej potyczek FC, do kilku dni przed rozpoczęciem myślałem że już nie zagramy w tej edycji, jednak Rosyjski Klan RNT zaproponował połączenie sił i wystawienie wspólnej ekipy przyjmującej na czas turnieju nazwy GT ( nick gracza ) – co stało się faktem.

Nasza ekipa liczy sześć osób i po przez udaną współprace mimo już trochę zapomnianego języka naszych wschodnich braci staramy się dać z siebie wszystko, choć pewni przeciwnicy z tak zwanej jewroeuropy  widząc że ciężko jest im z nami grać, ściągają jako posiłki dla swojej ekipy jednego z większych czi-terów w grze Far Cry co przewala na ich stronę szalę zwycięstwa.

My jednak grany dalej, na pohybel tej swołoczy ! ! !

 

Альянс с восточным братом.

Мы идем, на самом деле уже есть еще один (уже пятый сезон) турниры FC, за несколько дней до начала я думал, что мы не будем играть в этом выпуске, но российский клан RNT предложил объединить свои силы и показать общую команду, чтобы получить название турнира GT (прозвище игрока ) – то, что стало фактом.

Наша команда состоит из шести человек, и после успешного сотрудничества, несмотря на немного забытый язык наших восточных братьев, мы стараемся все отдавать, хотя некоторые противники так называемой «jewroeuropa» видят, что им сложно играть с ними, загружать в качестве еды для своей команды один из самых больших Far Cry, который делает большую часть своей победы.

Однако мы играли на спине этой шлюшки! ! !

Po 11 Listopada

Przeglądając internet widzimy falę wściekłego ataku jakie ickowe lewactwo przypuściło na Polaków Patriotów biorących udział w manifestacjach dnia 11 Listopada !

Ickowe gazety dla ludności tubylczej, jak też gówniane media z pod wiadomego znaku i zapachu do spółki z ich zagranicznymi odnośnikami nazywają nas Polaków z krwi i kości faszystami, ksenofobami czy też ( stały punkt programu ) antysemitami i co tam jeszcze im pomroczność jasna wychlapie z pod redakcyjnego pióra !

To wredne nasienie po przez swoje układy w przestępczej machinie prawnej po marszu 11 Listopada wsadziło do więzienia Piotra Rybaka, mimo że za spalenie kukły grandziarza Sorosa trochę wcześniej dostał tylko dozór i elektroniczną bransoletkę.

dokładne informacje znajdziecie Państwo pod tym adresem

http://wprawo.pl/

Dyżurni sędziowie i odpowiednie służby jakie ta swołocz ma na swoich układach nie próżnuje, jednak pamiętajcie – do póty dzban wodę nosi do puki się ucho nie urwie ! a ten czas powoli acz nieubłaganie się zbliża do was gdy niszczycie nas !