Co jest grane ? Komu to przeszkadza ?

Nie tak dawno natknąłem się w internecie na autora p. Mariusza Zielke, który opisuje oraz wyjaśnia ( na klipie zamieszczonym na portalu YouTube ) jakie to „przygody” spotkały jego osobę w trakcie i pod koniec pisania kolejnej powieści noszącej tytuł Dla Niej Wszystko.

Niżej pozwoliłem sobie na skopiowanie opisu z portalu YouTube jakie p. Mariusz Zielke zamieścił pod swoim nagraniem.


 

Książkę można pobrać tu:

http://www.stopcenzurze.pl

To taka zapowiedź większego filmu, w którym ze szczegółami opowiem, o co chodzi. Przepraszam za te wszystkie „yyyy” ale kiepski ze mnie mówca (dlatego piszę). Dodatkowo byłem bardzo zdenerwowany sprawą i jej rozwojem, kiedy to kręciliśmy. Dzięki Leszek, że mi przypomniałeś o podaniu tych stron internetowych na koniec (bo ja zapomniałem) i to zmontowałeś.

Tutaj szeroki opis sprawy, która poskutkowała tym, że zamiast wydać tradycyjnie powieść w październiku 2016, musiałem ją udostępnić w sieci za darmo.

W skrócie historia jest banalnie prosta: bogaty biznesmen zamówił u mnie powieść o bardzo ciekawej sprawie, a gdy ją napisałem (po 11 miesiącach), jego prawnik wywiera na mnie presję, bym podpisał umowę, której konsekwencją byłby realny zakaz opublikowania książki w ciągu 50 lat.

Szczegóły: we wrześniu 2015 r. bogaty biznesmen (posiadający własne wydawnictwo) zamówił u mnie powieść, która m.in. opisywałaby sprawę ataku bandytów na niego i porwania członka jego rodziny. Sprawa była intrygująca, więc podjąłem się jej opisania. W trakcie analizy akt sądowych, zbierania materiałów, wywiadów zorientowałem się, że mam do czynienia ze sprawą znacznie poważniejszą niż porwanie: dotykającą korupcji na najwyższych szczeblach w formacjach mundurowych, różnych machinacji w służbach itd., wreszcie serii niewyjaśnionych morderstw. Ponieważ nie jestem już dziennikarzem, nie miałem ambicji, by rozwiązać te zagadki (choć mnie strasznie korciło), ale w powieści postawiłem różne teorie (zmyślone) na ich temat. Bardzo wyraźnie zaznaczam, że nikogo prawdziwego nie opisywałem. Wszystkie postaci zmyśliłem. W 11 miesięcy stworzyłem powieść kryminalną, która bardzo podobała się pierwszym jej recenzentom i wydawcy. I wtedy prawnik biznesmena zaproponował mi umowę, która umożliwiłaby wydawcy przetrzymanie pierwszego wydania tej powieści przez 25 lat (a umawialiśmy się na wydanie w listopadzie 2016). Nie zgodziłem się i wtedy zaczęła się moja katorga. Błagalnymi mailami doprowadziłem do telefonicznej „ugody”, na mocy której biznesmen m.in. zgadzał się, żebym swoją powieść wydał w Czarnej Owcy. Podpisałem umowę z tym wydawcą, bo książka mu się podobała. Po kilku dniach biznesmen wystąpił do mnie z niezrozumiałymi żądaniami (takich zmian w książce, że praktycznie musiałbym ją napisać od nowa oraz częściowego zwrotu pobranych za napisanie książki zaliczek, które wydałem na bieżące potrzeby). Nie miałem pieniędzy, by mu oddać zaliczki, musiałem więc zerwać umowę z Czarną Owcą. Zrobiłem to i przekazałem mu powieść do wydania. Wtedy jego prawnik napisał, że już nie jest zainteresowany wydaniem powieści i że ja nie mogę jej nigdzie indziej wydać. Zaproponował mi umowę, której konsekwencją byłaby niemożność wydania powieści przez 50 lat (słownie: pięćdziesiąt). Dostałem ultimatum, że tę umowę mam podpisać do końca sierpnia, inaczej będzie źle. No i już wiem, że będzie. Próbują zablokować książkę sądownie, wydzwaniają do mojego wydawcy. Najgorsze jest to, że to nie biznesmen jest moim prawdziwym przeciwnikiem. Mam wrażenie, że ktoś usiłuje nim manipulować (lub ktoś go szantażuje) – przy czym to tylko moje wrażenia (opinia na podstawie maili, które dostawałem), nie wiem, jak jest naprawdę. Ja podejrzewam, że to bardzo niebezpieczni ludzie, których interesy w jakiś sposób naruszyłem powieścią. Potrzebuję pomocy w nagłośnieniu tematu, bo wtedy ci ludzie (nie biznesmen i prawnik, których się nie boję, tylko ci naprawdę źli) będą bali się działać pozaprawnie. W sądzie sobie poradzę. Racja jest w 100 proc. po mojej stronie. Pomóżcie, proszę! Wszystko, o czym piszę, mogę udowodnić. Nie chcę jednak podawać nazwiska biznesmena – przede wszystkim dlatego, że – jak napisałem wyżej – to prawdopodobnie ktoś inny jest moim przeciwnikiem. Druga sprawa: nie chcę więcej procesów niż i tak będę miał. Wszystko, co tu napisałem jest prawdą. Jak tylko dostanę pozew, to go pokażę, że to nie ściema. Jak prawnik mi pozwoli ujawnię też całą korespondencję dotyczącą książki.


 

Tak więc każdy kto może niech obejrzy materiał jaki autor zamieścił na swoim kanale, ściągnie książkę w jednym z trzech formatów : epub , mobi , pdf.

Dodatkowo wesprzyjmy autora kupując choć jedną jego książkę, wesprzyjmy go moralnie , tyle czy aż tyle spokojnie zrobić można, ba ! nawet trzeba !

Reklamy

P.U.P.

Jaki pośredniak jest, każdy to widzi, kto ma to nieszczęście być jego „klientem” i raz na pewien czas ” zaglądać” na umówioną wizytę aby po pierwsze i najważniejsze ! podbić listę i mieć pewność że nadal będzie się miało to minimalne ubezpieczenie medyczne.

Ta kwestia jest chyba tą, która powoduje zalew rzeszy bezrobotnych do okienek pośredników – pań i panów mających nam pomóc w znalezieniu pracy.

Jakie to oferty ma lokalny pośredniak ? ano takie których nikt nie chce bo:

  • płaca jest do bani
  • pracodawca ma wymagania z księżyca

Takich ogłoszeń jest dużo i ciągle przybywa. Pracodawcy przebierają w czarnym ludzie jak w ulęgałkach i przeważnie jest wielki uj z tego.

Jeżeli już masz to szczęście że załapiesz się do pracy to dość często już po miesiącu okazuje się  że jesteś nieprzydatny ( dobrze jeżeli na koniec wypłacą ci tę marne grosze za które miałeś pracować w pocie-czoła dla „dobra” firmy ) i na twoje miejsce idzie kolejny nieszczęśnik do testu.

Czasami gdy mamy „farta” pośrednik skieruje nas na kurs , po którym rysuje się przed nami jasna przyszłość – dostaniemy pracę !

W części takich przypadków najpierw przechodzimy badania w medycynie pracy , gdzie odpowiednie konowały  robią ( był taki przypadek ) wszystko by przesiać czarnego luda i zmniejszyć grupę szczęśliwców jacy załapią się na „swój wymarzony kurs”

Jednak aby życie nie było usłane różami , dość często po kursie gdy chcemy iść do nowej pracy, przyszły nasz pracodawca zadaje „magiczne” pytanie a ile ma pani czy pan stażu ?

Tu koło się zamyka – nasze P.U.P-y do spółki z państwem ( stanowiącym prawo ) nie spełniają zadań jakie osoba tracąca pracę stawia przed nimi.

Ostatnio dowiedziałem się od jednej osoby z mojej rodziny że pracownik P.U.P. wspomniał że oni są tylko po to by pomóc w napisani CV i listu motywacyjnego, a za pracą petent powinien sam chodzić ( ganiać jak pis w wywieszonym językiem )

Czy to jest normalne ? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie . . .

 

Ci mityczni „Naziści”

Nie tak dawno oglądałem jakiś film dotyczący drugiej wojny światowej i nagle coś mnie tam „strzeliło”  ? co to było ? a już pamiętam ! tam była mowa o nazistach.

Oni to ponosili winę za drugą wojnę światową i wszelakie zło jakie było jej następstwem.

Nie wiem kto wpadł na tę nazwę jako pierwszy, ale sam pomysł z „nazistami” jest strzałem w 10 i uwalnia naród niemiecki od odpowiedzialności za wszystko to czego się dopuścili ich dziadowie z ojcami na okupowanych ziemiach tego łez padołu.

Teraz będziemy dowiadywać się że sami Niemcy też byli maltretowani przez tę tajemniczą nacje i podobnie jak reszta świata, ponieśli duże straty w substancji narodowej.

Nie dajmy się ogłupiać propagandzie, Naziści to przecież Niemcy !

„Burak” na zagrodzie . . .

„Burak” na zagrodzie równy wojewodzie jak to słychać w różnych okolicach naszej biednej rozkradanej i niszczonej ojczyzny.

Są pewne miejsca gdzie lokalne „Buraki” mające masę szmalu „z legalnej działalności” , wykupują całe zakłady pracy lub miejscowości i zaczynają się „nowe porządki” .

Wiadomo że „Burak” im bardziej czerwony, czy też zalatujący znanym zapachem, to taki osobnik traktuje zwykły lud niczym niewolników, mając głęboko w swojej dolnej części ciała wszelakie przepisy prawa pracy, gdyż jego układy w lokalnej mafii urzędniczej czynią go „praktycznie bezkarnym” .

Celowo ująłem ostatnie określenie w cudzysłów, gdyż jak mówi stare przysłowie – do póty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie.

Swoimi poczynaniami lokalny „Burak” chyba nieświadomie sprawdza ludzką cierpliwość, gdyż nie wszyscy których upokarza w pracy, będą mu się kłaniać w pas i lizać buty, nawet za cenę wyrzucenia na bruk.

Przyjdzie czas gdy „Burak” zaliczy długo zwlekaną odpowiedź. Tylko od desperowania poniżonego „brukowca” okaże się jak to przebiegnie.

Mimo że „Buraka” chronią karki z szemranych agencji ochrony – w dużej mierze prowadzone przez kolesi od kieliszka z czasów gdy dopiero kiełkowali – nic to mu nie pomoże i długo będzie „lizał” swoje rany nim ponownie ( o ile w ogóle ) stanie na nogi, a poniżone „karki” może wyciągną słuszne wnioski i zmienią pracę . . .  .

Nowe sposoby ataków

Do niedawna „byliśmy przyzwyczajeni” że niewygodnych ludzi system niszczył na różne sposoby, począwszy od ośmieszania do całkowitego uciszenia ( likwidacji na tym łez padole ) jednak typowymi środkami – od plotek, złego zainteresowania mediów po strzał w głowę, czy też nieszczęśliwy wypadek.

Teraz gdy elektronika wzbija się na wyżyny swoich możliwości, swołocz rządowa ( agenci obcych wpływów, WSI której oficjalnie nie ma ) dostała do swoich brudnych łap nowe zabawki i stosuje je do uciszania tych , którzy są niewygodni.

Przeczytać o tym można na stronie Monitor-Polski, gdzie znajdziemy też odnośnik do starszych materiałów. Zapoznajmy się z tym i pokopmy w temacie by dowiedzieć się jakie to nowości są na nas niepokornych testowane za zgodą czy też raczej cichą niewiedzą mściwie nam panujących.

TV SZOK

Proste słowa jakie padają w wypowiedzi właściciela kanału powinny być zrozumiałe dla spranego przez media czarnego luda, choć jak zawsze znajdą się typy które będą krytykowały „niecenzuralne” wypowiedzi.

Nasza „swojska” polityka to takie szambo że bez ciśnięcia kilku „k i ch” nie idzie określić co tam się dzieje.

Wypada życzyć komentatorowi dobrej formy i z niecierpliwością czekamy na kolejne celne  uwagi o otaczającym nas szambie politycznym.

 

 

Gdzie odruchy obronne ?

Przeglądam najnowsze wiadomości z różnych stron i zastanawia mnie jedno ? Swołocz jaka zalewa Europę z przyzwoleniem pewnych grup politycznych ( mających za ojców założycieli śmierdzących czosnkiem typów ) zaczyna coraz bardziej dokazywać, zdało by się powiedzieć, testują odruchy warunkowe spranych obywateli.

Napady na transport samochodowy, akty terroru w pociągach, na ulicach, w ośrodkach użyteczności publicznej . . . długo by jeszcze wyliczać !

I co ? i nic !  zamiast przygwoździć ołowiem umaczanym w świńskiej krwi tę plagę do ziemi, Żabojady szykują się tylko na zwiększone zadymki ( okopując się na z góry upatrzonych pozycjach ) opalonych słońcem pustyni typów, czekają aż ktoś im radośnie się rozpierniczy , zabierając z tego łez padołu Bogu ducha winnych ludzi – Europejczyków.

Czasami gdy jednak złapią takiego mordercę, robią z niego chorego psychicznie , aby typ uniknął kary i „leczył” się na nasz koszt.

Czyżby narody Europy zachodniej gdzie kwitnie dobrobyt już całkowicie „zniewieściały” , gdzie społeczne odruchy obronne ? dlaczego ludzie sami nie zrobią porządku z tym nie umiejącym zintegrować się ścierwem , które w imię swojej pokręconej religii zabija innych    ( niewiernych ) mając złudne poczucie że za takie czyny pójdą do raju.

Myślę że będzie potrzebna powtórka z odsieczy Wiedeńskiej aby z Bożą pomocą to ścierwo wygnać ponownie tam gdzie jest ich miejsce, tym razem skutecznie !

Coś w tym chyba musi być, skoro Polski jasnowidz o. Klimuszko jeszcze w starym 20 wieku wieku wspominał że z Polski wyjdzie nowe chrześcijaństwo które odmieni zlaicyzowaną i nabierającą muzułmanów Europę.

Jednak nim z pieśnią na ustach i karabinem w reku pójdziemy bić tę swołocz , najpierw musimy zrobić porządek u nas na scenie politycznej aby wszelakiego rodzaju kodziarstwo , obłudne partie polityczne które udają pro Polskie nastawienie , nie bruździły w przygotowaniach.

Nie może być tak że nasz pierwszy stołek na bel-wybiegu opanowany jest przez kukiełkę jaką steruje rubin przy pomocy odpowiednich służb.

Słowa prawdy

Ickowa gazeta dla tubylczej ludności z rejonów Wisły, jak też inne media gównianego nurtu opanowane przez  żydo-masonów „wieszają psy” na osobie księdza Jacka Międlara za słowa prawdy jakie głosi w swoich kazaniach czy też krótkich materiałach wideo jakie możemy znaleźć na portalu YouTube.

Wsłuchajmy się więc w słowa jakie ma odwagę głosić ten duchowny, słowa których inni jego stanu nie wypowiedzą ( boja się nawet tak myśleć ) w obawie o natychmiastowe posądzenie że jest się:

antysemitą,

ksenofobem . . . itp . . . itd

bo taki to oszczerczy bełkot  zaczyna wypływać z ust „słusznie oburzonych”  ( czy może raczej obrzezanych ) polskojęzycznych typów ( potomków zbrodniarzy ) którzy to poza polityką, prawie już opanowali Kościół Katolicki, chcąc go doprowadzić do zguby w imię tak zwanej poprawności politycznej, za plecami której stoi zło.

Być może poprawnie polityczny Kościół Katolicki w Polsce będzie starał się uciszyć księdza, jednak my wierzący w Boga nie możemy do tego dopuścić, gdy zajdzie potrzeba powinniśmy  dać mu schronienie aby mógł swoją misję pełnić dalej.

Brońmy takich księży jak Jacek Międlar, gdyż oni są tubą otrzeźwienia jakie Bóg Stwórca wszech rzeczy daje nam w tym opanowanym przez zło świecie.

Sądzisz Mnie według Siebie

Czyli dlaczego jestem traktowany jako potencjalny złodziej ?

Latka lecą i gdy powoli zbliżamy się do piątego krzyżyka, czasami zaczyna nas zawodzić
szlachetne zdrówko – powiedźmy oczka już nie takie sprawne.

Jako że technologia przychodzi nam z pomocą i pliki tekstowe możemy przetworzyć do mp3 przez program Expressivo unikając długiego ślęczenia nad tekstem w monitorze.

Poza wspomnianą formą w internecie dostępne są audio książki, wybór jest szeroki jak fala
powodziowa, jednak jest pewne ale przez które otwiera się nóż w kieszeni ….

Ktoś cholernie oblatany w prawie powie że się czepiam, że nie rozumiem podstaw oraz tym podobnych dupereli jakie są  zawarte w regulaminach firm sprzedających omawiane książki.

Być może i nie kumam prawniczego bełkotu i olewam go moczem ciepłym, uznaję jednak fakt że gdy kupię książkę – nie jest ważne czy to audio, papier, płyta CD, jest ów towar jak by nie patrzył moją nabytą własnością ( przecież zapłaciłem swoimi ciężko zarobionymi pieniądzmi, z których to swołocz jeszcze zabiera podatki przy każdej nadarzającej się sposobności )

Może przyjść czas w którym uznam że już nie potrzebuję ( zakupionego towaru ) , mogę dać ją komu będę chciał w upominku, jedynym moim „zabezpieczeniem” jest mała prośba słowna aby osoba obdarowana nie piraciła po sieci upominku – tyle czy aż tyle mogę zrobić, reszta mi dynda jak wiadomo co ! ! !

Konowały: 1 Pacjenci: 0

Jakie są Polskie szpitale wie większość z nas, ja mimo iż 13 lat pracowałem w tak zwanej „służbie zdrowia” jak wsparcie techniczne ( tak to nazwijmy ) dopiero teraz na własne patrzałki miałem okazję się przekonać jak można uciszyć roszczeniowego chorego.

Jedna z osób w mojej familij poszła na przebadanie, aby mieć najnowsze wyniki do dalszego postępowania leczniczo – zapobiegawczego.

Być może wszystko byłoby OK, gdyby ów pacjent w przeszłości sam nie był w konowalskich strukturach bandy eskulapa.

Stara gwardia lekarska miała inne podejście do chorych oraz do personelu pomocniczego, którego ( na ich usprawiedliwienie ) dawniej było na dyżurze więcej niż dziś w przeliczeniu na chorego.

Dziś gdy piguł brakuje po przez oszczędnościowe programy zarządzających oddziałami, starszy pacjent bywa ( gdy jest zbyt przeszkadzający ) otumaniany farmakologicznie !

Kto o tym decyduje ? Lekarz ? Pielęgniarka ? tego jeszcze nie wiem, wiem jednak już wiem co może się stać z chorym, który ma chorobę wieńcową i dostanie prochy na uspokojenie.

W przypadku który dotyczy mojej rodziny, choremu siadła motoryka, został odwodniony i przetrzymany w szpitalu dzień dłużej niż było zamierzone, a gdy pożal się Boże transport medyczny odwiózł chorego do domu ( to całkowicie odrębna bajka ) , to zombiak z filmu przy tej osobie jest baletmistrzem pierwsza klasa.

Owa osoba nie może wstać z pozycji leżącej do siedzącej bez pomocy, tym bardziej sama  przy chodziku iść do toalety, a takie czynności przed tą nieszczęsną wizytą u braci konowałów jeszcze wykonywała !

Przepraszam za wulgaryzm ! Kurwa ! nóż się w kieszeni otwiera gdy widzę jak nawet swoi traktują swoich ( młodzi starszych ). Proszę sobie przemyśleć co w takim przypadku ma powiedzieć szary obywatel który jest uważany przez znaczną liczbę konowałów za dojną krowę, która jeżeli nie będzie odpowiednio ( przepraszam za kolejny wulgaryzm ) srała gotówką, stanie się niepotrzebna i można będzie ja ubić jak bydło w rzeźni.